W połowie lipca, podczas krótkiego weekendu, granice pomiędzy Ukrainą i Polską - przynajmniej te muzyczne - zanikną. W Zamościu i Żółkwi narodzi się nowa kooperacja, zapoczątkowana przez polskich i ukraińskich muzyków i to nie tylko w wymiarze przygranicznej współpracy ale i szerszym dzięki telewizyjnym transmisjom.
W zamyśle organizatorów, I Festiwal "New Cooperation Zamość Żółkiew 2004" będzie promocją i szansą dla młodych artystów z Zamojszczyzny i graniczących z Polską terenów Ukrainy. To jak nam powiedział dyrektor Festiwalu Grzegorz Obst - początek współpracy, która zaowocuje w przyszłości np. ukraińskimi edycjami międzynarodowych festiwali muzycznych. A później interdyscyplinarnymi spotkaniami artystycznymi artystów z Ukrainy, Polski i Europy w Zamościu i Żółkwi. Już teraz planowane są ukraińskie eliminacje do XXXI Międzynarodowych Spotkań Wokalistów Jazzowych w Zamościu. Jury pojedzie do Żółkwi z polskimi muzykami i przesłucha ukraińskich kandydatów do występu przed zamojską publicznością.

W dniach 17 i 18 lipca, za sprawą Grzegorza Obsta i Stowarzyszenia Klub Jazzowy im. Mieczysława Kosza, przez dwa dni, partnerskie miasta Zamość i Żółkiew połączą się we wspólnym działaniu muzycznym, nazwanym bardzo jazzowo: New Cooperation Zamość Żółkiew 2004.

Powiedziali o Festiwalu:
Grzegorz Obst z Klubu Jazzowego Kosz nie widzi przeszkód aby stworzyć na Ukrainie, w Żółkwi silny ośrodek propagujący jazz, tak jak udało się to zrobić 20 lat temu w Zamościu. "Ważnym elementem w tych poczynaniach jest przygotowanie miejsca na interdyscyplinarne spotkania artystyczne. Taki miejscem może być z powodzeniem Żółkiew. Kiedyś np. odbywały się warsztaty jazzowe w Krasnobrodzie, Stowarzyszenie chce odrodzić tego rodzaju spotkania polskiego i ukraińskiego środowiska jazzowego w Żółkwi. Wierzę, że jest to to szansa na sukces kulturalny" - dodaje Obst.

Producent telewizyjny Andrzej Byk: "Nawiązała się nowa kooperacja pomiędzy jazzem a chórem ukraińskim. To są osoby z różnych bajek, jednak talent i mistrzostwo Szukalskiego i Dutkiewicza pozwoliły jakoś to scalić. Jestem przekonany, że wyszła bardzo ciekawa propozycja muzyczna."
